2024-04-25 Wypas: przyzwyczajaj cielęta do pastwiska w odpowiednim czasie

Wielu hodowców zgadza się co do jednego: wypas jest korzystny dla zwierząt. Krowy mleczne lepiej przyswajają trawę z pastwiska niż kiszonkę. Białko z trawy ma wyższą jakość, a co więcej – można zrezygnować z soi w dawkach pokarmowych. To również korzystne finansowo. A im lepsze pobranie paszy, tym więcej mleka produkują krowy. Jak jednak wychować dobre krowy pastwiskowe? Poprzez wypas już młodych zwierząt, by zdobyły doświadczenie. Nie na chybił trafił, ale zgodnie z planem. Podpowiadamy kilka wskazówek.

Nauka wypasu

Nie warto zbyt długo zwlekać z wypasem młodego bydła. W ciągu pierwszych dwóch lat życia dobrze jest, by cielęta spędziły na pastwisku 200 dni, by nabrać doświadczenia. Nie tylko po to, by nauczyć się, jak prawidłowo zrywać trawę językiem i odgryzać ją zębami, ale też by przyzwyczaić się do przestrzeni, światła, ogrodzenia elektrycznego i zbudować odporność na pasożyty jelitowe.

Jeśli zwierzęta nie nauczą się wypasu, może dojść do poważnych problemów. Istnieje ryzyko, że będą pobierały zbyt mało suchej masy, co skutkuje nadmiernym spalaniem tłuszczu przed wycieleniem, a w konsekwencji stłuszczeniem wątroby i ketozą.

Od 5. miesiąca życia młode bydło może spokojnie iść na pastwisko. Ruch wpływa korzystnie na rozwój ścięgien, mięśni i kości. Mocne nogi to mniej problemów z racicami. Same korzyści.

Pierwszy rok: budowanie odporności

Masz już pierwsze pokosy? Wypuść młode bydło na zewnątrz. W pierwszym roku wypasu najważniejsze jest budowanie odporności na pasożyty płucne i przewodu pokarmowego. Najlepiej, by zwierzęta przebywały na lekko zainfekowanych działkach – na przykład tam, gdzie rok wcześniej był wypas. Zadbaj, by do połowy września były z powrotem w oborze – zbyt duże pobranie białka późną jesienią może działać niekorzystnie.

Wypuszczaj i sprowadzaj zwierzęta w tej samej grupie – ułatwi to kontrolę ich zdrowia. Najlepiej wybrać działkę blisko domu, by mieć wszystko pod kontrolą i w razie potrzeby uzupełnić dawkę treściwą. Zwierzęta niezaszczepione przeciwko pasożytom płucnym należy obserwować – kaszel przy naganianiu może świadczyć o zakażeniu. Wówczas trzeba szybko reagować.

Drugi rok: więcej swobody

Jeśli cielęta były wypasane, to wypas jałówek w drugim roku jest znacznie łatwiejszy. Nie trzeba ich już wypuszczać w jednej grupie. Mogą spokojnie chodzić po większych działkach lub terenach przyrodniczo przystosowanych do wypasu. Można je też puścić za krowami mlecznymi. Dopóki pogoda pozwala, mogą korzystać z jesiennej trawy.

Różne strategie wypasu

W zależności od celu możesz wybrać różne strategie wypasu. Jedna koncentruje się na monitorowaniu wzrostu i kondycji młodego bydła oraz dostosowywaniu dawki pokarmowej do wieku. Inna kładzie nacisk na zdobywanie doświadczenia w wypasie, kontrolę stada oraz wykorzystanie mniej atrakcyjnych działek przeznaczonych pierwotnie dla krów mlecznych. Wybór zależy od Twojego ostatecznego celu.

Większa produkcja mleka dzięki wypasowi

Krowy mleczne, które od małego uczą się wypasu, w laktacji pobierają więcej świeżej trawy – co pozytywnie wpływa na wydajność mleczną. A to cieszy każdego hodowcę. Zdrowe zwierzęta i wysoka produkcja idą ze sobą w parze. Oprócz wypasu ważne są też inne czynniki w oborze – jak higiena, system usuwania odchodów i system doju.

Jeśli chodzi o system doju – warto wiedzieć, że roboty udojowe również wpływają pozytywnie na wydajność. Krowy same decydują, kiedy chcą być dojone, nie są poganiane i czują się spokojnie. Taka atmosfera wpływa korzystnie na ich dobrostan, a także na częstotliwość doju. Efekt? Rosnąca wydajność. Ciekawi Cię, jak inni hodowcy oceniają dojenie robotem? Przeczytaj ich historie.

Planujesz wypas i zastanawiasz się, czy da się to połączyć z dojem robotem? Hodowczyni Neeke van Zwol opowiada, jak ona to robi.

Chcesz wiedzieć więcej?

Chcesz dowiedzieć się więcej o naszych robotach udojowych?

Znajdź swojego dealera